Wyszukiwanie

Polecamy strony

Licznik

Liczba wyświetleń:
10495578

Statystyki

stat4u

POSYNODALNA


ADHORTACJA APOSTOLSKA


ECCLESIA IN MEDIO ORIENTE


OJCA ŚWIĘTEGO


BENEDYKTA  XVI


DO PATRIARCHÓWI I BISKUPÓW


DUCHOWIEŃSTWA


OSÓB KONSEKROWANYCH


I DO WIERNYCH ŚWIECKICH


O KOŚCIELE NA BLISKIM WSCHODZIE


KOMUNII I ŚWIADECTWIELIBRERIA  EDITRICE  VATICANA


WATYKAN3


WPROWADZENIE


1.    


K


  OŚCIÓŁ NA BLISKIM WSCHODZIE, który


od zarania wiary chrześcijańskiej 


pielgrzymuje na tej błogosławionej ziemi, dziś


nadal mężnie kontynuuje swoje świadectwo, któ-


re jest owocem życia w komunii z Bogiem i bliź-


nim.  Komunia i  świadectwo! Takie było w istocie 


przeświadczenie ożywiające Specjalne Zgromadzenie Synodu Biskupów poświęcone Bliskiemu 


Wschodowi, zjednoczone wokół Następcy Piotra 


w dniach od 10 do 24 października 2010 r., obradujące na temat: „Kościół katolicki na Bliskim 


Wschodzie: komunia i świadectwo. «Jeden duch i 


jedno serce ożywiały wszystkich, którzy uwierzyli» (Dz 4, 32)”.


2. Na początku trzeciego tysiąclecia pragnę zawierzyć to przeświadczenie, które czerpie swą siłę


z Jezusa Chrystusa, trosce duszpasterskiej wszystkich Pasterzy jednego, świętego, powszechnego i 


apostolskiego Kościoła, a w szczególności czcigodnym Braciom Patriarchom, Arcybiskupom i 


Biskupom, którzy wspólnie czuwają, w jedności 


z Biskupem Rzymu, nad Kościołem katolickim 


na Bliskim Wschodzie. W regionie tym mieszkają rodzimi wierni, należący do czcigodnych Kato-4


lickich Kościołów Wschodnich sui iuris: Kościo-


ła patriarchalnego Aleksandrii obrządku koptyjskiego, trzech Kościołów patriarchalnych Antiochii: obrządków grecko-melchickiego, syryjskiego 


i maronickiego; Kościoła patriarchalnego Babilonii Chaldejczyków i Kościoła patriarchalnego Cylicji obrządku ormiańskiego. Mieszkają tam również biskupi, kapłani i wierni należący do Kościo-


ła łacińskiego. Są też obecni kapłani i wierni przybyli z Indii z arcybiskupstw większych Ernakulam-Angamaly obrządku syromalabarskiego oraz 


Trivandrum syromalankarskiego, a także z innych 


Kościołów Wschodnich i obrządku  łacińskiego Azji i Europy Wschodniej, jak również liczni 


wierni przybyli z Etiopii i Erytrei. Wspólnie dają


oni świadectwo o jedności wiary w różnorodno-


ści swych tradycji. Pragnę także to przeświadczenie powierzyć wszystkim kapłanom, zakonnikom 


i zakonnicom oraz wiernym  świeckim Bliskiego Wschodu, w przekonaniu, że będzie ono ożywiało posługę lub apostolstwo każdego w swoim 


Kościele, zgodnie z charyzmatem, jakiego udzielił mu Duch Święty dla zbudowania wszystkich.


3. W  świetle wiary chrześcijańskiej, „jedność


jest  życiem samego Boga, który objawia się


w Duchu Świętym, przez Jezusa Chrystusa”


1


. Jest 


to dar od Boga, który odwołuje się do naszej wol-


1


  BENEDYKT XVI, Homilia podczas Mszy św. na rozpoczęcie 


Specjalnego Zgromadzenia Synodu Biskupów dla Bliskiego Wschodu (11


października 2010), AAS 102 (2010), 805; L’Osservatore Romano, 


wyd. polskie, n. 11/2010, ss. 17-19. 5


ności i oczekuje na naszą odpowiedź. To wła-


śnie ze względu na swe boskie pochodzenie, komunia ma zasięg powszechny. O ile stanowi ona 


dla chrześcijan bezwzględne wyzwanie, z racji ich 


wspólnej wiary apostolskiej, o tyle w nie mniejszym stopniu jest ona otwarta na naszych braci 


żydów i muzułmanów i na wszystkie osoby, któ-


re także, w różnych formach, są przyporządkowane do Ludu Bożego. Kościół katolicki na Bliskim Wschodzie wie, że nie będzie mógł w pełni 


manifestować tej komunii w płaszczyźnie ekumenicznej i międzyreligijnej, jeśli nie ożywi jej przede 


wszystkim w sobie i w każdym ze swoich Kościo-


łów, wśród wszystkich ich członków: patriarchów, biskupów, kapłanów, zakonników, osób 


konsekrowanych i świeckich. Pogłębienie indywidualnego  życia wiary i wewnętrzna odnowa duchowa w obrębie Kościoła katolickiego pozwolą


osiągnąć pełnię życia łaski i theosis


2


 (ubóstwienie). 


W ten sposób świadectwo zyska wiarygodność.


4. Przykład pierwszej wspólnoty jerozolimskiej 


może posłużyć za wzór do odnowienia obecnej wspólnoty chrześcijańskiej, aby uczynić z niej 


przestrzeń komunii sprzyjającej świadectwu. Rzeczywiście, Dzieje Apostolskie przekazują pierwszy opis, prosty i ujmujący tej wspólnoty, która 


zrodziła się w dniu Pięćdziesiątnicy: rzesza wiernych mających jedno serce i jednego ducha (por. 


4, 32). Od samego początku istnieje podstawo-


2


 Por. Propositio 4.6


wy związek między wiarą w Jezusa a komunią ko-


ścielną, na co wskazują dwa zamienne wyrażenia: jedno serce i jedna dusza. Komunia nie jest 


więc efektem działania człowieka. Rodzi się ona 


przede wszystkim dzięki mocy Ducha Świętego, 


który obdarza nas wiarą, działającą przez miłość


(por. Ga 5, 6).


5. Według Dziejów Apostolskich, jedność wierzących rozpoznaje się po tym, że trwają oni w nauce Apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach (por. 2, 42). Jedność wierzących 


karmi się więc nauczaniem Apostołów (głoszenie 


słowa Bożego), na które odpowiadają oni jedno-


ścią wiary, komunią braterską (posługa miłosierdzia), łamaniem chleba (Eucharystia i wszystkie 


sakramenty) oraz modlitwą osobistą i wspólnotową. To właśnie na tych czterech  larach oparte są komunia i świadectwo w pierwszej wspólnocie wierzących. Oby Kościół, obecny nieprzerwanie na Bliskim Wschodzie od czasów apostolskich aż do naszych dni, znalazł w przykładzie tej 


wspólnoty niezbędną pomoc, aby zachować w sobie  żywą pamięć i apostolski dynamizm swoich 


początków!


6. Uczestnicy zgromadzenia synodalnego do-


świadczyli jedności w łonie Kościoła katolickiego, w wielkiej różnorodności kontekstów geogra cznych, religijnych, kulturowych i społeczno-politycznych. Wspólna wiara jest przeżywana 


i rozwija się znakomicie w różnych swych aspektach: teologicznym, duchowym, liturgicznym i ka-7


nonicznym. Podobnie jak moi poprzednicy na 


Stolicy Piotrowej, ponawiam tutaj pragnienie, aby 


„obrządki Kościołów Wschodnich były wiernie 


zachowywane i promowane jako dziedzictwo ca-


łego Kościoła Chrystusowego, w którym jaśnieje 


tradycja od Apostołów przez Ojców, i który potwierdza w różnorodności boską jedność wiary 


katolickiej”


3


 oraz zapewniam braci obrządku łacińskiego o mojej serdeczności i wrażliwości na 


ich potrzeby i wymagania, zgodnie z przykazaniem miłości, która wszystkiemu przewodniczy, i 


według norm prawa.


3


Kodeks Kanonów Kościołów Wschodnich, kanon 39; Por. 


SOBÓR WAT. II, Dekr. o Kościołach Wschodnich Katolickich, 


Orientalium Ecclesiarum,  1; por. JAN PAWEŁ II, Posynodalna adhort. apost. Nowa nadzieja dla Libanu  (10 maja 1997), 40: AAS


89 (1997), 346-347, gdzie rozwinięty jest temat jedności między 


wspólną tradycją apostolską a tradycjami kościelnymi, które wy-


łoniły się z niej na Wschodzie.CZĘŚĆ PIERWSZA


„Zawsze dziękujemy Bogu za was wszystkich,


wspominając o was nieustannie w naszych modlitwach”


(1 Tes 1, 2)11


7. Tym dziękczynieniem  świętego Pawła pragnę pozdrowić chrześcijan  żyjących na Bliskim 


Wschodzie, zapewniając ich o mojej  żarliwej i 


nieustannej modlitwie. Kościół katolicki, a wraz 


z nim cała wspólnota chrześcijańska pamiętają o 


nich, uznając z wdzięcznością  szlachetny wkład 


ich starożytnej tradycji w budowanie Ciała Chrystusa. Kościół dziękuje im za wierność i zapewnia 


ich o swojej miłości.


Kontekst


8. Ze wzruszeniem wspominam moje podró-


że na Bliski Wschód. Ziemia wybrana w sposób 


szczególny przez Boga była przemierzana przez 


patriarchów i proroków. Była miejscem wcielenia 


Mesjasza, widziała, jak wznoszony był krzyż Zbawiciela, była świadkiem zmartwychwstania Odkupiciela oraz zesłania Ducha  Świętego. Przemierzana przez Apostołów, świętych i wielu Ojców 


Kościoła, była tyglem, gdzie powstawały pierwsze 


sformułowania dogmatyczne. Jednak ta błogosławiona ziemia i zamieszkujące ją ludy doświadczają12


w sposób dramatyczny wielkich ludzkich cierpień. 


Ileż śmierci, ileż zniszczonych istnień z powodu 


zaślepienia człowieka, jak wiele lęku i upokorzeń! 


Mogłoby się zdawać,  że nie ma końca zbrodni 


Kaina (por. Rdz 4, 6-10 i 1 J 3, 8-15) wśród synów 


Adama i Ewy, stworzonych na obraz Boga (por. 


Rdz 1, 27). Grzech Adama, utrwalony z winy Kaina, jeszcze dziś nieustannie rodzi ciernie i osty 


(por. 3,  18). Jakże smutny jest widok tej błogosławionej ziemi cierpiącej, której dzieci zawzięcie 


ranią się nawzajem i umierają! Chrześcijanie wiedzą,  że tylko Jezus, który przeszedł przez mękę


i  śmierć do zmartwychwstania, może przynieść


zbawienie i pokój wszystkim mieszkańcom tego 


regionu świata (por. Dz 2, 23-24 i 32-33). Głosimy jedynie Jego, Chrystusa, Syna Bożego! Wyraź-


my zatem skruchę i nawróćmy się, „aby grzechy 


(…) zostały zgładzone, aby nadeszły od Pana dni 


ochłody” (Dz 3, 19-20a).


9. Według Pisma Świętego pokój jest nie tylko 


paktem lub traktatem umożliwiającym spokojne 


życie, a jego de nicja nie może ograniczać się jedynie do braku wojny. Pokój, zgodnie z jego hebrajską etymologią, oznacza: być spełnionym, nienaruszonym, doprowadzić coś do końca, żeby odzyskać integralność. Jest to stan człowieka, który 


żyje w harmonii z Bogiem, z samym sobą, z bliź-


nim i z przyrodą. Pokój, zanim stanie się widocznym na zewnętrz, musi być we wnętrzu. Jest on 


błogosławieństwem. Jest on pragnieniem pewnej 


rzeczywistości. Pokój jest tak bardzo upragniony, 13


że na Bliskim Wschodzie stał się pozdrowieniem 


(por. J 20, 19; 1 P 5, 14). Pokój jest sprawiedliwo-


ścią (por. Iz 32, 17) a św. Jakub w swoim Liście 


dodaje: „Owoc zaś sprawiedliwości sieją w pokoju ci, którzy zaprowadzają pokój” (3, 18). Prorocka walka i refl eksja mądrościowa były zmaganiami i koniecznością, ze względu pokój eschatologiczny. Chrystus prowadzi nas ku temu autentycznemu pokojowi w Bogu. On jest jego jedyną bramą (por. J 10, 9). Tę właśnie jedyną bramę pragną


przekroczyć chrześcijanie.


10.  Człowiek dobry może odpowiedzieć na 


zaproszenie Chrystusa, by stać się „synem Bo-


żym” (por. Mt 5, 9), gdy rozpoczyna od nawró-


cenia się do Boga,  żyjąc przebaczeniem w swoim otoczeniu bliskim i wspólnotowym. Tylko pokorny będzie się rozkoszować urokami wielkiego pokoju (por. Ps 37,  11). Jezus rozpoczynając 


nasze bycie w komunii z Bogiem, stworzył prawdziwe braterstwo, a nie braterstwo zniekształcone 


przez grzech


4


. „On bowiem jest naszym pokojem. 


On, który obie części [ludzkości] uczynił jedno-


ścią, bo zburzył rozdzielający je mur - wrogość” 


(Ef 2, 14). Chrześcijanin wie, że doczesna polityka pokoju nie będzie skuteczna, jeżeli sprawiedliwość w Bogu i pomiędzy ludźmi nie będą jego autentyczną podstawą i jeśli ta sprawiedliwość nie 


będzie walczyła z grzechem, który jest przyczyną


4


 Por. BENEDYKT XVI, Homilia podczas Pasterki w Bazylice 


św. Piotra (24 grudnia 2010): AAS 103 (2011), 17-21, L’Osservatore Romano, wyd. polskie, n. 2/2011, ss. 14-16 14


podziałów. Dlatego Kościół chce przezwyciężyć


wszelkie różnice rasy, płci i poziomu społecznego (por. Ga 3, 28 i Kol 3, 11), wiedząc, że wszyscy 


stanowią jedno w Chrystusie, który jest wszystkim 


we wszystkich. Dlatego również Kościół wspiera 


wszelkie wysiłki na rzecz pokoju na świecie, a na 


Bliskim Wschodzie w szczególności do nich zachęca. Nie szczędzi wysiłków, by na różne sposoby pomagać ludziom żyć w pokoju, i popiera tak-


że międzynarodowy potencjał prawny, który go 


umacnia. Stanowisko Stolicy Apostolskiej w kwestii różnych konfl iktów, które dramatycznie nękają ten region, i w kwestii statusu Jerozolimy oraz 


miejsc świętych jest w dużej mierze znane


5


. Jednak Kościół nie zapomina, że pokój jest przede 


wszystkim owocem Ducha (por. Ga 5, 22), o któ-


ry nieustannie trzeba prosić Boga (por. Mt 7, 7-8).


Życie chrześcijańskie i ekumeniczne


11. To właśnie w tym kontekście przymusu, 


niestabilności i obecnie podatności na przemoc, 


Bóg zezwolił na rozwój swojego Kościoła. Żyje 


on tam w niezwykłej różnorodności form. Wraz 


z Kościołem katolickim obecne są na Bliskim 


Wschodzie bardzo liczne i czcigodne Kościoły, 


do których dołączyły nowsze wspólnoty kościelne. Ta mozaika wymaga wielkiego i nieustannego 


wysiłku na rzecz jedności, w poszanowaniu swoich bogactw, aby umocnić wiarygodność głosze-


5


 Por. Propositio 9.15


nia Ewangelii i chrześcijańskie świadectwo


6


. Jedność jest darem Boga, który rodzi się z Ducha 


i który trzeba rozwijać z cierpliwą wytrwałością


(por. 1 P 3, 8-9). Wiemy, że istnieje pokusa, aby 


w obliczu podziałów odwoływać się wyłącznie do 


kryteriów ludzkich, zapominając o mądrych radach świętego Pawła (por. 1 Kor 6, 7-8). Zachę-


ca on: „Usiłujcie zachować jedność Ducha dzię-


ki więzi, jaką jest pokój” (Ef 4, 3). Wiara jest centrum i owocem prawdziwego ekumenizmu


7


. Trzeba zacząć od jej pogłębienia. Jedność rodzi się


z wytrwałej modlitwy i nawrócenia, które pozwalają wszystkim żyć zgodnie z prawdą i w miłości 


(por. Ef 4, 15-16). Sobór Watykański II zachęca 


do „ekumenizmu duchowego”, który jest duszą


prawdziwego ekumenizmu


8


. Sytuacja na Bliskim 


Wschodzie jest sama w sobie naglącym wezwaniem do świętości życia. Martyrologia ukazuje, że 


święci i męczennicy należący do różnych Kościo-


łów byli  – a niektórzy są nimi obecnie – żywymi świadkami tej jedności bez granic w Chrystusie 


chwalebnym, przedsmaku naszego „bycia zjednoczonymi” jako lud ostatecznie z Nim pojednany


9



6


 Por. SOBÓR WAT. II, Dekr. o ekumenizmie Unitatis redintegratio, 1.


7


 Por. BENEDYKT XVI, Przemówienie do uczestników zgromadzenia plenarnego Kongregacji Nauki Wiary (27 stycznia 2012), AAS


104 (2012), 109; L’Osservatore Romano, wyd. polskie, n. 3/2012, 


ss. 23-25.


8


 Por. SOBÓR WAT. II, Dekr. o ekumenizmie Unitatis redintegratio, 8


9


 Por. JAN PAWEŁ II, Enc. Ut unum sint (25 maja 1995), 83-


84: AAS 87 (1995), 971-972.16


Z tego względu w obrębie samego Kościoła katolickiego trzeba umacniać komunię, która daje 


świadectwo o miłości Chrystusa.


12.  Na podstawie wskazań Dyrektorium ekumenicznego


10


 wierni katoliccy mogą krzewić ekumenizm duchowy w para ach, klasztorach i konwentach, w szkołach i uniwersytetach oraz seminariach. Pasterze winni się zatroszczyć, by wierni byli świadkami komunii we wszystkich dziedzinach życia. Komunia ta z pewnością nie jest nie-


ładem. Autentyczne  świadectwo wymaga uznania i szacunku dla innych, gotowości do dialogu 


w prawdzie, cierpliwości jako wymiaru miłości, 


prostoty i pokory człowieka, który uznaje się za 


grzesznika wobec Boga i bliźniego, zdolności do 


przebaczania, pojednania i oczyszczania pamięci, 


na poziomie osobistym i wspólnotowym.


13.  Pochwalam pracę teologów, którzy niestrudzenie działają na rzecz jedności, podobnie jak 


wyrażam uznanie dla działalności lokalnych komisji ekumenicznych, które istnieją na różnych 


poziomach, oraz dla działalności różnych wspólnot, które modlą się i działają na rzecz tak bardzo 


upragnionej jedności, promując przyjaźń i braterstwo. Ważne jest również, aby w wierności początkom Kościoła i jego żywym tradycjom, wypowiadać się jednym głosem, na temat istotnych kwestii 


moralnych dotyczących prawdy o człowieku, ro-


10


 Por. PAPIESKA RADA DS. POPIERANIA JEDNOŚCI CHRZE-


ŚCIJAN, Dyrektorium w sprawie realizacji zasad i norm dotyczącyh ekumenizmu (25 marca 1993): AAS 85 (1993), 1039-1119.17


dzinie, płciowości, bioetyki, wolności, sprawiedliwości i pokoju.


14. Ponadto, istnieje już „ekumenizm diakonii” w dziedzinie charytatywnej i edukacji mię-


dzy chrześcijanami różnych Kościołów i Wspólnot kościelnych. Także Rada Kościołów Bliskiego 


Wschodu, do której należą Kościoły różnych tradycji chrześcijańskich obecnych w regionie, stwarza doskonałą przestrzeń dla dialogu, który może 


być prowadzony w miłości i wzajemnym szacunku.


15. Sobór Watykański II wskazuje,  że postęp 


ekumeniczny, aby był skuteczny, musi dokonywać


się „przede wszystkim przez modlitwy, przykładne życie, sumienną wierność wobec starożytnych 


tradycji wschodnich, lepsze wzajemne poznanie, 


współpracę i braterskie poszanowanie spraw duchowych i materialnych”


11


. Przede wszystkim 


trzeba, aby wszyscy powrócili jeszcze bardziej do 


samego Chrystusa. Jezus jednoczy tych, którzy 


w Niego wierzą i którzy Go kochają, dając im Ducha swego Ojca oraz swoją Matkę, Maryję (por. J


14, 26; 16, 7 i 19, 27). Ten podwójny dar na róż-


nych poziomach może bardzo pomóc i zasługuje 


na większą uwagę ze strony wszystkich.


16. Wspólna miłość do Chrystusa, który „grzechu nie popełnił, a w Jego ustach nie było podstępu” (1 P 2, 22) i „ścisłe więzy”


12


 między Ko-


11


 Dekr. o Kościołach Wschodnich Katolickich Orientalium Ecclesiarum, 24.


12


  SOBÓR WAT. II, Dekr. o ekumenizmie Unitatis redintegratio, 15.18


ściołami Wschodu, które nie są w pełnej komunii 


z Kościołem katolickim, przynaglają do dialogu i 


jedności. W wielu przypadkach katolicy są zwią-


zani wspólnymi korzeniami wiary z Kościołami 


Wschodnimi, nie będącymi w pełnej komunii. 


Z myślą o odnowie duszpasterstwa ekumenicznego, mając na uwadze wspólne świadectwo, warto dobrze zrozumieć soborowe otwarcie  na pewną „communicatio in sacris” w odniesieniu do sakramentów pokuty, Eucharystii i namaszczenia chorych


13


, która jest nie tylko możliwa, ale która może 


być godna polecenia w pewnych sprzyjających 


okolicznościach, zgodnie z określonymi normami 


i za aprobatą władz kościelnych


14


. Liczne są mał-


żeństwa pomiędzy katolikami a prawosławnymi 


i wymagają one szczególnej wrażliwości ekumenicznej


15


. Zachęcam biskupów i eparchów do stosowania, na ile to możliwe i tam gdzie one istnieją, umów duszpasterskich w celu stopniowej promocji wspólnego duszpasterstwa ekumenicznego.


17. Jedność ekumeniczna nie oznacza ujednolicenia tradycji i celebracji. Jestem pewien, że z Bożą


pomocą na początek można uzgodnić wspólne tłumaczenie Modlitwy Pańskiej, Ojcze nasz, 


13


 Por. Dekr. o Kościołach Wschodnich Katolickich 


Orientalium Ecclesiarum, 26-27.


14


 Por. SOBÓR WAT. II, Dekr. o ekumenizmie Unitatis redintegratio, 15; por. PAPIESKA RADA DS. POPIERANIA JEDNOŚCI CHRZE-


ŚCIJAN, Dyrektorium w sprawie realizacji zasad i norm dotyczącyh ekumenizmu (25 marca 1993), 122-128: AAS 85 (1993), 1086-1088.


15


 Por. PAPIESKA RADA DS. POPIERANIA JEDNOŚCI CHRZE-


ŚCIJAN, Dyrektorium w sprawie realizacji zasad i norm dotyczącyh ekumenizmu (25 marca 1993), 145: AAS 85 (1993), 1092.19


na języki współczesne regionu, tam gdzie jest to 


konieczne


16


. Modląc się razem tymi samymi słowami, chrześcijanie uznają swoje wspólne zakorzenienie w jednej wierze apostolskiej, na której 


opiera się poszukiwanie pełnej jedności. Ponadto 


wspólne pogłębianie studium Ojców wschodnich 


i łacińskich oraz właściwych danym Kościołom 


tradycji duchowych, może znacznie pomóc w poprawnym stosowaniu norm kanonicznych, regulujących te zagadnienia.


18. Zachęcam katolików Bliskiego Wschodu do 


pielęgnowania relacji z wiernymi różnych Wspólnot kościelnych obecnych w tym regionie. Możliwe są różne wspólne inicjatywy. Wspólne czytanie 


Biblii oraz jej upowszechnianie mogłyby, na przykład, zapoczątkować  tę drogę. Mogłaby ponadto rozwijać się lub pogłębiać szczególnie owocna współpraca w dziedzinie działalności charytatywnej i promowania wartości życia ludzkiego, 


sprawiedliwości i pokoju. Wszystko to przyczyni 


się do lepszego wzajemnego zrozumienia i stworzenia atmosfery szacunku – niezbędnych warunków, by krzewić braterstwo.


Dialog międzyreligijny


19. Natura i powszechne powołanie Kościo-


ła wymagają, aby prowadził on dialog z wyznaw-


16


 Por. Propositio 28, gdzie pewne proponowane inicjatywy 


należą do kompetencji lokalnych biskupów, a inne, angażujące 


cały Kościół katolicki, zostaną przestudiowane w uzgodnieniu 


ze Stolicą Piotrową. 20


cami innych religii. Na Bliskim Wschodzie dialog ten jest oparty na więzach duchowych i historycznych, łączących chrześcijan z żydami i muzuł-


manami. Dialog ten, który nie jest podyktowany 


przede wszystkim względami pragmatycznymi natury politycznej lub społecznej, opiera się przede 


wszystkim na podstawach teologicznych, które 


wymagają wiary. Pochodzą one z Pisma  Świętego i są wyraźnie określone w Konstytucji dogmatycznej o Kościele Lumen gentium i w Deklaracji o 


stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich 


Nostra aetate


17


. Żydzi, chrześcijanie i muzułmanie 


wierzą w jednego Boga, Stwórcę wszystkich ludzi. Oby żydzi, chrześcijanie i muzułmanie odkryli na nowo jedno z Bożych pragnień – pragnienie jedności i zgody rodziny ludzkiej. Oby żydzi, 


chrześcijanie i muzułmanie odkryli w innym wierzącym brata, którego należy szanować i kochać, 


aby na swej ziemi dać w pierwszym rzędzie piękne świadectwo pogody ducha i dobrego współżycia między synami Abrahama. Wyznawanie jednego Boga zamiast instrumentalizowania go w powtarzających się i nie dających się usprawiedliwić


dla człowieka autentycznie wierzącego konfl iktach, może – jeśli jest przeżywane z sercem czystym – istotnie przyczynić się do pokoju w tym regionie oraz nacechowanego szacunkiem współżycia jego mieszkańców.


20. Liczne i silne są więzi między chrześcijanami a żydami. Są one mocno osadzone w cennym 


17


 Por. Propositio 40.21


wspólnym dziedzictwie duchowym. Jest to z pewnością wiara w jedynego Boga, Stwórcę, który objawia się i wiąże z człowiekiem na zawsze, i któ-


ry z miłości pragnie jego odkupienia. Jest to również Biblia, w znacznej mierze wspólna dla żydów 


i chrześcijan. Jest ona „słowem Boga” dla jednych 


i dla drugich. Wspólne czytanie  Pisma Świętego 


nas przybliża. Ponadto Jezus, syn Narodu Wybranego, urodził się, żył i umarł jako Żyd (por. Rz 9, 


4-5). Także Maryja, Jego Matka, zachęca nas do 


ponownego odkrycia żydowskich korzeni chrze-


ścijaństwa. Te  ścisłe więzy są wyjątkowym dobrem, z którego wszyscy chrześcijanie są dumni i 


które zawdzięczają Narodowi Wybranemu. Choć


żydowskość „Nazarejczyka” pozwala chrześcijanom zasmakować z radością świata obietnicy 


i wprowadza ich zdecydowanie w wiarę Narodu 


Wybranego, jednocząc ich z nim, to osoba i głę-


boka tożsamość samego Jezusa dzielą, bo chrze-


ścijanie uznają w Nim Mesjasza, Syna Bożego.


21. Byłoby dobrze, aby chrześcijanie stawali się bardziej świadomi głębi tajemnicy Wcielenia, by kochać Boga z całego swego serca, z ca-


łej duszy i ze wszystkich sił (por. Pwt 6, 5). Chrystus, Syn Boży, stał się człowiekiem w konkretnym narodzie, w tradycji wiary i w kulturze, któ-


rych poznanie może jedynie wzbogacić zrozumienie wiary chrześcijańskiej. Chrześcijanie ubogacili to poznanie przez szczególny wkład wniesiony przez samego  Chrystusa, przez Jego śmierć i 


zmartwychwstanie (por. Łk 24, 26). Muszą jednak 22


zawsze mieć świadomość swoich korzeni i być


wdzięczni za nie. Aby bowiem szczep na starym 


drzewie mógł się przyjąć (por. Rz 11, 17-18), potrzebuje on soku, który pochodzi z korzeni.


22. Relacje między obydwiema wspólnotami religijnymi były naznaczone przez historię i ludzkie namiętności. Niezliczone i częste są nieporozumienia i wzajemna nieufność. Niewybaczalne i 


wysoce naganne są podstępne i brutalne prześladowania w przeszłości! Jednak mimo tych smutnych sytuacji wzajemne ubogacenie na przestrzeni wieków było tak płodne,  że przyczyniło się


do narodzin i rozkwitu cywilizacji i kultury powszechnie znanej jako judeochrześcijańska. Jakby te dwa światy, z różnych powodów określają-


ce siebie jako różne lub przeciwne, postanowiły  


połączyć siły, aby dać ludzkości szlachetny stop. 


Ta więź, która łączy, jednocześnie dzieląc, żydów i 


chrześcijan, musi ich otworzyć na nową odpowiedzialność jednych za drugich, jednych wraz z drugimi


18


. Albowiem te dwa ludy otrzymały to samo 


błogosławieństwo i obietnice wieczności, pozwalające razem ufnie zmierzać ku braterstwu.


23. Kościół katolicki, wierny nauczaniu Soboru 


Watykańskiego II, patrzy z szacunkiem na muzuł-


manów. Oddają oni kult Bogu szczególnie przez 


18


 Por. BENEDYKT XVI,  Przemówienie podczas spotkania ze 


wspólnotą żydowską w siedzibie Wielkiego Rabinatu Izraela w Ośrodku Hechal Szlomo, Jerozolima (12 maja 2009); AAS 101 (2009), 


522-523; L’Osservatore Romano, wyd. polskie, n. 7-8/2009, s. 28; 


por. Propositio 41.23


modlitwę, jałmużnę i post, czczą Jezusa jako proroka, jednak bez uznania Jego boskości, i czczą


Maryję, Jego dziewiczą Matkę. Wiemy, że spotkanie islamu z chrześcijaństwem często przybiera-


ło formę kontrowersji doktrynalnych. Niestety, 


te różnice doktrynalne posłużyły jednemu i drugiemu za pretekst do uzasadniania w imię religii 


praktyk nietolerancji, dyskryminacji, marginalizacji, a nawet prześladowania


19


.


24. Pomimo tego stwierdzenia chrześcijanie 


dzielą z muzułmanami to samo życie powszednie 


na Bliskim Wschodzie, gdzie ich obecność nie jest 


ani nowa, ani przypadkowa, lecz historyczna. Stanowiąc integralną część Bliskiego Wschodu, wypracowali oni w ciągu wieków pewien typ relacji 


ze swym otoczeniem, który może służyć jako lekcja. Religijność muzułmanów stanowiła dla nich 


wyzwanie i, na miarę posiadanych środków oraz 


na ile to możliwe, nadal  żyją i krzewią warto-


ści Ewangelii w otaczającej ich kulturze. Wynika 


z tego szczególna symbioza. Dlatego właśnie 


słuszne jest uznanie wkładu  żydów, chrześcijan 


i muzułmanów w kształtowanie bogatej kultury, 


specy cznej dla Bliskiego Wschodu


20


.


25. Katolicy Bliskiego Wschodu, których większość to rodowici obywatele tych krajów, mają


obowiązek i prawo w pełni uczestniczyć w  życiu narodowym, działając na rzecz budowy swej 


ojczyzny. Powinni oni korzystać z pełnych praw 


19


 Por. Propositio 5.


20


 Por. Propositio 42.24


obywatelskich, i nie mogą być traktowani jak obywatele lub wierzący niższej klasy. Podobnie jak 


w przeszłości, kiedy to jako pionierzy arabskiego odrodzenia byli integralną częścią życia kulturowego, gospodarczego i naukowego różnych 


cywilizacji tego regionu, tak dziś pragną nadal i 


zawsze dzielić z muzułmanami swe doświadczenia, wnosząc swój specy czny wkład. To wła-


śnie ze względu na Jezusa chrześcijanie są wrażliwi na godność osoby ludzkiej i wypływającą z niej 


wolność religijną. Z miłości do Boga i ludzkości, 


wielbiąc w ten sposób podwójną naturę Chrystusa, i ze względu na pragnienie  życia wiecznego, 


chrześcijanie wybudowali szkoły, szpitale i różnego rodzaju instytucje, do których przyjmowani są


wszyscy bez jakiejkolwiek dyskryminacji (por. Mt


25, 31nn.). Z tych właśnie powodów chrześcijanie 


zwracają szczególną uwagę na podstawowe prawa 


człowieka. Niesłuszne jest zatem twierdzenie, jakoby prawa te były jedynie chrześcijańskimi prawami człowieka. Są one po prostu prawami, któ-


rych domaga się godność każdego człowieka i każ-


dego obywatela, niezależnie od jego pochodzenia, 


przekonań religijnych i wyborów politycznych.


26. Wolność religijna jest szczytem wszystkich 


wolności. Jest świętym i niezbywalnym prawem. 


Obejmuje ona równocześnie na poziomie indywidualnym i zbiorowym wolność sumienia w sprawach religijnych oraz swobodę kultu. Obejmuje też swobodę wyboru religii, którą uważa się za 


prawdziwą, i publiczne wyrażanie swojej wiary


21



21


 Por. SOBÓR WAT. II, Deklaracja o wolności religijnej Di-25


Możliwe musi być swobodne wyznawanie i ukazywanie swojej religii oraz jej symboli, bez nara-


żania swojego życia i wolności osobistej. Wolność


religijna jest zakorzeniona w godności osoby. Zapewnia ona wolność moralną i sprzyja wzajemnemu szacunkowi. Żydzi, którzy przez długi czas 


doznawali wrogości często  śmiercionośnej, nie 


mogą zapominać o dobrodziejstwach płynących 


z wolności religijnej. Muzułmanie ze swojej strony 


dzielą z chrześcijanami przekonanie, że nie jest dozwolony żaden przymus w sprawach  religijnych, a 


tym bardziej przemoc. Przymus, który może przybierać różne i podstępne formy na płaszczyźnie 


osobistej i społecznej, kulturowej, administracyjnej i politycznej, jest sprzeczny z wolą Bożą. Jest 


on źródłem instrumentalizacji politycznej i religijnej, dyskryminacji i przemocy, która może prowadzić do śmierci. Bóg chce życia, a nie śmierci. On 


zakazuje zabijania także tego, kto zabija (por. Rdz


4, 15-16; 9,  5-6; Wj 20, 13).


27. Tolerancja religijna istnieje w wielu krajach, ale niewiele zobowiązuje, ponieważ pozostaje ograniczona w zakresie swego działania. Konieczne jest przejście od tolerancji do wolności 


religijnej. Nie jest to otwarta brama, prowadząca 


do relatywizmu, jak twierdzą niektórzy. Ten krok, 


który należy uczynić, nie jest rozwartą szczeliną


gnitatis humanae, 2-8; BENEDYKT XVI, Orędzie na Światowy Dzień


Pokoju 2011 roku (8 grudnia 2010): AAS 103 (2011), 46-58; Przemówienie do korpusu dyplomatycznego akredytowanego przy Stolicy Apostolskiej (10 stycznia 2011): AAS 103 (2011), 100-107; L’Osservatore Romano, wyd. polskie, n. 2/2011, ss. 39-43.26


w wierze, ale ponownym rozpatrzeniem relacji 


antropologicznej do religii i do Boga. Nie jest on 


ciosem wymierzonym w „podstawowe prawdy” 


wiary, gdyż pomimo rozbieżności ludzkich i religijnych jakiś promień prawdy oświeca wszystkich 


ludzi


22


. Dobrze wiemy,  że prawda poza Bogiem 


nie istnieje jako „sama w sobie”. Byłaby wówczas 


bożkiem. Prawda może się rozwijać tylko w inno-


ści, która otwiera na Boga, która pozwala poznać


swoją odmienność poprzez moich braci w człowieczeństwie i w nich. Dlatego niewłaściwe jest 


twierdzenie w sposób wykluczający: „posiadam 


prawdę”. Prawda nie jest czyjąś własnością, lecz 


zawsze jest darem, który wymaga wysiłku do coraz głębszego przyswajania prawdy. Prawdę moż-


na poznawać i żyć nią tylko w wolności, dlatego 


nie możemy narzucić prawdy drugiej osobie; objawia się ona tylko w spotkaniu, które przenika 


miłość.


28. Cały świat koncentruje swoją uwagę na Bliskim Wschodzie, który poszukuje swojej drogi. Oby ten region ukazał,  że wspólne  życie nie 


jest utopią oraz  że nie istnieje fatalizm nieufności i uprzedzeń. Religie mogą się zjednoczyć


w służbie dobru wspólnemu i przyczynić się do 


rozwoju każdego człowieka i do budowy społeczeństwa. Bliskowschodni chrześcijanie od stuleci żyją w dialogu z muzułmanami. Dla nich jest to 


dialog  życia codziennego i prowadzony w  życiu 


22


 Por. SOBÓR WAT. II, Deklaracja o stosunku Kościoła 


do religii niechrześcijańskich Nostra aetate, 2.27


codziennym. Znają jego bogactwa i ograniczenia. 


Żyją też oni znacznie nowszym  dialogiem żydowsko-chrześcijańskim. Od dawna istnieje też dwustronny lub trójstronny dialog intelektualistów lub 


teologów  żydowskich, chrześcijańskich i muzuł-


mańskich. Jest to laboratorium różnych spotkań i 


badań, które należy propagować. Przyczyniają się


do tego skutecznie wszystkie różnorodne katolickie instytuty i ośrodki –  lozo i, teologii i jeszcze innych dziedzin – które dawno temu powsta-


ły na Bliskim Wschodzie i które pracują niekiedy 


w trudnych warunkach. Serdecznie je pozdrawiam 


i zachęcam do kontynuowania ich dzieła pokoju, 


wiedząc, że trzeba wspierać wszystko to, co zwalcza ignorancję i sprzyja poznaniu. Szczęśliwe po-


łączenie dialogu życia codziennego i dialogu „intelektualistów czy teologów” przyczyni się z pewnością stopniowo, z Bożą pomocą, do polepszenia współżycia  żydowsko-chrześcijańskiego,  żydowsko-islamskiego i chrześcijańsko-muzułmań-


skiego. Takie życzenie wyrażam i modlę się w tej 


intencji. 


Dwie nowe rzeczywistości


29. Podobnie jak reszta świata, Bliski Wschód 


ma do czynienia z dwoma przeciwstawnymi zjawiskami: laicyzacją z jej skrajnymi konsekwencjami i agresywnym fundamentalizmem, który powołuje się na źródła religijne. Niektórzy przywódcy polityczni i religijni, ze wszystkich wspólnot na 


Bliskim Wschodzie, z wielką nieufnością pod-28


chodzą do laickości, traktując ją jako przejaw ateizmu bądź niemoralności. Prawdą jest, że laickość


może niekiedy zawierać upraszczające stwierdzenia, że religia należy wyłącznie do sfery prywatnej, 


jak gdyby była ona jedynie kultem indywidualnym 


i domowym, istniejącym poza życiem, etyką, relacjami z drugim człowiekiem. W swojej skrajnej i 


ideologicznej formie ta laickość, która przerodzi-


ła się w sekularyzm, odmawia obywatelowi prawa 


do publicznego wyrażania swej religii, uznając, że 


jedynie państwo może dyktować zasady dotyczą-


ce jej formy publicznej. Teorie te są stare i nie są


już one typowo zachodnie. Nie można ich mylić


z chrześcijaństwem. 


Zdrowa laickość natomiast oznacza uwolnienie wiary od ciężaru polityki i wzbogacenie polityki o to, co wnosi wiara, przy zachowaniu koniecznego dystansu, wyraźnego rozróżnienia i niezbędnej współpracy między obydwiema. Żadne spo-


łeczeństwo nie może rozwijać się należycie, je-


żeli nie zapewni  wzajemnego szacunku między 


polityką i religią, wystrzegając się stałej pokusy 


mieszania ich lub przeciwstawiania sobie. Idealna relacja opiera się przede wszystkim na naturze człowieka – a zatem na zdrowej antropologii 


– i na pełnym poszanowaniu jego niezbywalnych 


praw. Uświadomienie sobie tej idealnej relacji pozwala zrozumieć,  że istnieje swego rodzaju jedność-odrębność, która winna cechować relację


między władzą duchową (religijną) a władzą doczesną (polityczną), ponieważ obydwie są powołane, 


jakkolwiek przy koniecznym rozróżnieniu, do har-29


monijnej współpracy dla wspólnego dobra. Taka 


zdrowa laickość gwarantuje polityce działanie bez 


instrumentalizowania religii, a religii życie w wolności, bez obciążania się polityką, podyktowaną


przez interes i niekiedy niezbyt zgodną, a nawet 


sprzeczną z wiarą. Dlatego właśnie zdrowa laickość (jedność-odrębność) jest potrzebna, a nawet 


niezbędna obydwu. Z wyzwaniem, jakie stanowi 


relacja między tym, co należy do sfery polityki, a 


tym, co należy do sfery religii, można się zmierzyć


z cierpliwością i odwagą przez odpowiednią formację ludzką i religijną. Trzeba nieustannie przypominać o miejscu Boga w życiu osobistym, rodzinnym i obywatelskim oraz o miejscu człowieka w planie Bożym. Nade wszystko zaś trzeba się


więcej modlić w tej intencji.


30. Niepewność gospodarczo-polityczna, zdolność do manipulacji niektórych i niedostateczne 


zrozumienie religii stanowią między innymi pod-


łoże fundamentalizmu religijnego. Dotyka on 


wszystkich wspólnot religijnych i uniemożliwia 


trwające od wielu wieków współżycie. Z powodów politycznych chce on przejąć władzę, czasami przemocą, nad sumieniem każdego i nad religią. Kieruję stanowczy apel do wszystkich przywódców religijnych tego regionu,  żydowskich, 


chrześcijańskich i muzułmańskich, aby poprzez 


swój przykład i nauczanie dokładali wszelkich starań w celu wyeliminowania tego zagrożenia, godzącego bez różnicy i śmiertelnie w wierzących 


wszystkich religii. „Posługiwanie się słowem ob-30


jawionym, Pismem Świętym lub imieniem Boga, 


aby usprawiedliwić nasze interesy, naszą politykę


– którą tak łatwo można naginać – czy przemoc, 


jest bardzo poważnym błędem”


23


.


Migranci


31.  Rzeczywistość bliskowschodnia jest bogata ze względu na swą różnorodność, ale nazbyt 


często naznaczona przymusem a także przemocą. Dotyczy to wszystkich mieszkańców regionu i wszystkich aspektów ich  życia. Chrześcijanie, często znajdujący się w trudnej sytuacji, odczuwają w sposób szczególny, niekiedy ze znużeniem i niewielką nadzieją, negatywne skutki tych 


konfl iktów i niepewności. Często czują się upokorzeni. Wiedzą też z doświadczenia, że gdy dochodzi do konfl iktów, oni padają o arami. Po aktywnym uczestniczeniu przez wieki w budowaniu poszczególnych narodów i wnoszeniu wkładu w kształtowanie się ich tożsamości i dobrobytu, wielu chrześcijan wybiera bardziej sprzyjają-


ce warunki, miejsca pokoju, gdzie oni i ich rodziny mogą żyć godnie i bezpiecznie, oraz przestrzenie wolności, gdzie ich wiara może się wyrażać, 


nie będąc poddana różnym ograniczeniom24


. Jest 


23


  BENEDYKT XVI,  Przemówienie podczas spotkania z władzami politycznymi i społecznymi oraz przedstawicielami głównych religii w pałacu prezydenckim w Kotonu, (19 listopada 2011), AAS 103 


(2011), 820; L’Osservatore Romano, wyd. polskie, n.  1/2012, ss. 


11-13.


24


 Por. Tenże, Orędzie na Światowy Dzień Migranta i Uchodź-


cy 2006  (18 października 2006),  AAS 97 (2005), 981-983; 31


to wybór bolesny. Wpływa poważnie na jednostki, rodziny i Kościoły. Okalecza narody i przyczynia się do zubożenia ludzkiego, kulturowego i religijnego na Bliskim Wschodzie. Bliski Wschód 


bez chrześcijan lub z nielicznymi  chrześcijanami 


nie jest już Bliskim Wschodem, ponieważ wraz 


z innymi ludźmi wierzącymi tworzą oni tak szczególną tożsamość regionu. Jedni są odpowiedzialni za drugich przed Bogiem. Dlatego ważne jest, 


aby przywódcy polityczni i religijni rozumieli tę


rzeczywistość i unikali polityki lub strategii, któ-


ra uprzywilejowuje jedną tylko wspólnotę, co prowadziłoby ku jednobarwnemu Bliskiemu Wschodowi, który w niczym nie odzwierciedlałby swej 


bogatej rzeczywistości ludzkiej i historycznej.


32. Pasterze Katolickich Kościołów Wschodnich sui iuris stwierdzają z niepokojem i bólem, że 


liczba ich wiernych ulega zmniejszeniu na terenach 


tradycyjnie patriarchalnych i że od jakiegoś czasu 


są zmuszeni do rozwijania duszpasterstwa emigracji


25


. Jestem pewien, że czynią, co w ich mocy, 


aby zachęcać swoich wiernych do nadziei, do pozostania w kraju i niesprzedawania swych dóbr


26



Proszę ich, by nadal darzyli miłością swoich księ-


ży i wiernych z diaspory, nakłaniając ich do pozostawania w ścisłym kontakcie ze swymi rodzinaTenże, Orędzie na  Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy 2008  (18 


październik 2007): AAS 99 (2007), 1065-1068; Tenże, Orędzie 


na Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy 2012 (21 września 2011):  


AAS 103 (2011), 763-766.


25


 Por. Propositio 11.


26


 Por. Propositiones 6; 10.32


mi i Kościołami, a przede wszystkim do wiernego 


zachowywania wiary w Boga, dzięki swej tożsamości religijnej, budowanej na czcigodnych tradycjach duchowych


27


. Zachowując tę przynależność


do Boga oraz do swoich poszczególnych Kościo-


łów, pielęgnując głęboką miłość do swoich braci i sióstr obrządku łacińskiego, przyniosą całemu 


Kościołowi katolickiemu wielkie dobrodziejstwo. 


Ponadto, zachęcam Pasterzy struktur kościelnych 


przyjmujących katolików wschodnich, aby przyjmowali ich z miłością i szacunkiem, jako braci, 


by umacniali więzy komunii między emigrantami 


a Kościołami ich pochodzenia, umożliwiali sprawowanie liturgii według ich tradycji oraz by podejmowali działalność duszpasterską i para alną, 


tam gdzie jest to możliwe


28



33. Kościół łaciński na Bliskim Wschodzie, 


cierpiąc z powodu znacznego zmniejszenia liczby swoich  wiernych, doświadcza innej sytuacji i 


stoi w obliczu wielu nowych wyzwań duszpasterskich. W silnych gospodarczo krajach tego regionu jego Pasterze muszą radzić sobie z masowym 


napływem i obecnością wszelkiego rodzaju pracowników, przybywających z Afryki, Dalekiego 


Wschodu i subkontynentu indyjskiego. Społeczność ta, składająca się często z samotnych męż-


czyzn i kobiet lub całych rodzin, doświadcza podwójnej niepewności. Są cudzoziemcami w kraju, 


w którym pracują i nazbyt często doznają dyskry-


27


 Por. Propositio 12.


28


 Por. Propositio 15.33


minacji i niesprawiedliwości. Cudzoziemiec jest 


przedmiotem troski Boga i dlatego zasługuje na 


szacunek. Jego przyjęcie będzie brane pod uwagę na Sądzie Ostatecznym (por. Mt 25, 35 i 43)


29


.


34. Bezlitośnie wyzyskiwane, nie będące w stanie się bronić, z umowami o pracę mniej lub bardziej ograniczonymi czy legalnymi, osoby te są


czasami o arami naruszenia lokalnego prawa oraz 


konwencji międzynarodowych. Ponadto są poddawane silnym naciskom i poważnym ograniczeniom religijnym. Praca ich duszpasterzy jest niezbędna i wymaga delikatności. Zachęcam wszystkich katolików i wszystkich kapłanów, niezależnie 


od ich przynależności do Kościoła tego czy innego obrządku, do szczerej jedności oraz współpracy duszpasterskiej z miejscowym biskupem, a biskupów do ojcowskiej wyrozumiałości dla wiernych obrządku wschodniego. Dzięki wzajemnej 


współpracy, a zwłaszcza gdy będą mówić jednym 


głosem, wszyscy w tej konkretnej sytuacji będą


mogli swoją wiarą żyć i ją celebrować, ubogacając się różnorodnością tradycji duchowych, pozostając równocześnie w kontakcie ze wspólnotami 


chrześcijańskimi, z których  pochodzą. Wzywam 


również rządy krajów, które przyjmują te nowe 


grupy ludności, do poszanowania i obrony ich 


praw, do umożliwienia im swobodnego wyrażania swej wiary poprzez promowanie wolności religijnej i budowanie miejsc kultu. Wolność religij-


29


 Por. Propositio 14.34


na „mogłaby stać się przedmiotem dialogu mię-


dzy chrześcijanami i muzułmanami, dialogu, któ-


rego pilną potrzebę i przydatność potwierdzili ojcowie synodalni”


30


.


35. Podczas gdy ze względu na konieczność, 


zniechęcenie lub rozpacz rodzimi katolicy na Bliskim Wschodzie podejmują dramatyczną decyzję


o opuszczeniu ziemi swoich przodków, swej rodziny i wspólnoty wiary, niektórzy, wręcz przeciwnie, pełni nadziei, decydują się na pozostanie 


w swej ojczyźnie i w swojej wspólnocie. Zachę-


cam ich do umacniania tej pięknej wierności i wytrwania w wierze. Wreszcie inni katolicy, dokonując wyboru równie bolesnego jak chrześcijanie bliskowschodni, którzy emigrują, uciekając od niepewności, w nadziei na lepszą przyszłość, wybierają kraje tego regionu, aby w nich żyć i pracować.


36. Jako Pasterz Kościoła powszechnego zwracam się w tym miejscu do wszystkich katolików 


tego regionu, rdzennych i nowo przybyłych, któ-


rych proporcja niemal wyrównała się w ostatnich 


latach, ponieważ dla Boga jest tylko jeden lud, a 


dla wierzących – tylko jedna wiara! Starajcie się


żyć jedni z drugimi zjednoczeni i we wspólnocie 


braterskiej w miłości i wzajemnym szacunku, aby 


w sposób wiarygodny świadczyć o waszej wierze 


w śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa! Bóg wy-


30


  BENEDYKT XVI, Homilia wygłoszona podczas Mszy św. na 


zakończenie Specjalnego Zgromadzenia Synodu Biskupów poświęconego 


Bliskiemu Wschodowi (24 października 2010): AAS 102 (2010), 


815; L’Osservatore Romano, wyd. polskie, n. 12/2010, ss. 40-42.35


słucha waszych modlitw, pobłogosławi wasze postawy i da wam swego Ducha, pozwalającego mierzyć się z trudami dnia. Bo „gdzie Duch Pański, 


tam wolność” (2 Kor 3, 17). Święty Piotr napisał do 


wierzących doświadczających podobnych sytuacji 


słowa, które chętnie przytaczam, kierując je do 


was jako zachętę: „Kto zaś wam zaszkodzi, jeżeli 


gorliwi będziecie w czynieniu dobra? (...) Nie obawiajcie się zaś ich groźby i nie dajcie się zaniepokoić! Pana zaś Chrystusa uznajcie w sercach waszych 


za Świętego i bądźcie zawsze gotowi do obrony 


wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest” (1 P 3, 13-15).CZĘŚĆ DRUGA


„Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich,


którzy uwierzyli” (Dz 4, 32)  39


37. Widzialność rodzącej się wspólnoty chrze-


ścijańskiej jest opisana przez cechy niematerialne, 


wyrażające kościelną koinonia: jedno serce i jeden 


duch, co odzwierciedla głęboki sens świadectwa. 


Jest ono odbiciem głębokiego życia wewnętrznego indywidualnego i wspólnotowego. Pozwalając się kształtować od wewnątrz przez Bożą łaskę, każdy Kościół partykularny może odzyskać


piękno pierwszej wspólnoty wierzących, spojonej przez wiarę ożywioną miłością, która charakteryzuje uczniów Chrystusa w oczach ludzi (por.


J 13, 35). Koinonia zapewnia świadectwu trwałość


i konsekwencję i wymaga stałego nawrócenia. 


Udoskonala ono komunię i umacnia z kolei świadectwo. „Bez jedności nie może być świadectwa: 


wielkim  świadectwem jest właśnie  życie w jedności”


31


. Komunia jest darem, który wszyscy powinni w pełni przyjąć i jest rzeczywistością, którą


31


 Por. BENEDYKT XVI, Homilia wygłoszona podczas Mszy św. 


na rozpoczęcie Specjalnego Zgromadzenia Synodu Biskupów poświeconego Bliskiemu Wschodowi (11 października 2010): AAS 102 (2010), 


805; L’Osservatore Romano, wyd. polskie, n. 11/2010, ss. 17-19.40


trzeba nieustannie budować. W tym sensie zachę-


cam wszystkich członków Kościołów obecnych 


na Bliskim Wschodzie, każdego zgodnie z własnym powołaniem, do ożywienia jedności, z pokorą i w modlitwie, aby rzeczywistością stała się


jedność, o którą modlił się Jezus (por. J 17, 21).


38. Koncepcja Kościoła „katolickiego” obejmuje jedność pomiędzy tym, co powszechne, a 


tym, co partykularne. Jest to relacja „wzajemnego przenikania się” między Kościołem powszechnym a Kościołami partykularnymi, określająca i 


konkretyzująca katolickość Kościoła. Obecność


„całości w części” sprawia, że część dąży do powszechności. Dążenie to przejawia się w pewnym sensie w inspiracji misyjnej każdego z Ko-


ściołów lub też – w szczerym uznaniu dobra „innych części”, które obejmuje działania w harmonii i współdziałaniu z nimi. Kościół powszechny 


jest rzeczywistością uprzednią względem Kościo-


łów partykularnych, które rodzą się w Kościele 


powszechnym i poprzez Kościół powszechny


32



Prawda ta wiernie odzwierciedla doktrynę katolicką, a zwłaszcza naukę Soboru Watykańskie-


32


 Por. KONGR. NAUKI WIARY, List do Biskupów Kościo-


ła katolickiego o niektórych aspektach Kościoła pojętego jako 


komunia, Communionis notio, (28 maja 1992), 9: AAS 85 (1993), 


843-844: zwłaszcza w pierwszym paragra e: «„Kościół powszechny nie może być rozumiany jako suma Kościołów lokalnych ani jako federacja Kościołów partykularnych”. Kościół nie 


jest wynikiem ich komunii, ale w swoim istotnym misterium jest 


rzeczywistością ontologicznie i czasowo uprzednią w stosunku 


do każdego pojedynczego Kościoła partykularnego».41


go II


33


. Wprowadza ona do zrozumienia wymiaru „hierarchicznego” komunii kościelnej, a także 


umożliwia bogatej i uzasadnionej różnorodności 


Kościołów partykularnych wyrażanie się zawsze 


w jedności, miejscu, w którym szczególne dary 


stają się prawdziwym bogactwem dla powszechności Kościoła. Odnowiona świadomość i prze-


żywanie tych podstawowych punktów eklezjologii pozwoli na nowo odkryć specy kę i bogactwo 


tożsamości „katolickiej” na Wschodzie.


Patriarchowie


39. Patriarchowie, „ojcowie i przełożeni” Ko-


ściołów sui iuris, są widocznymi znakami, punktami odniesienia i czuwającymi stróżami jedności. 


Na mocy swej tożsamości i właściwej im misji są


oni ludźmi komunii, strażnikami owczarni, zgodnie z wolą Bożą (por. 1 P 5, 1-4), sługami jedno-


ści kościelnej. Wypełniają oni posługę, która dokonuje się poprzez miłość przeżywaną realnie na 


wszystkich poziomach: między samymi patriarchami, między każdym z patriarchów a biskupami, kapłanami, osobami konsekrowanymi i wiernymi świeckimi, powierzonymi ich jurysdykcji.


40. Patriarchowie, których nienaruszalna jedność z Biskupem Rzymu jest zakorzeniona w ecclesiastica communio, o którą prosili Papieża i którą


otrzymali nazajutrz po swym wyborze kanonicznym, czynią przez tę szczególną więź namacalny-


33


 Por. Konst. dogm. o Kościele Lumen gentium, 23.42


mi powszechność i jedność Kościoła


34


. Ich troska obejmuje każdego ucznia Jezusa Chrystusa, 


żyjącego na terytorium patriarchalnym. Na znak 


komunii dla świadectwa, będą umacniać jedność


i solidarność w ramach Rady Katolickich Patriarchów Wschodu oraz różnych synodów patriarchalnych, zawsze dając pierwszeństwo porozumieniu co do kwestii o wielkim znaczeniu dla Ko-


ścioła, mając na celu działanie kolegialne i zjednoczone. Dążąc do wiarygodności swego świadectwa, patriarcha będzie starał się o sprawiedliwość, pobożność, wiarę, miłość, wytrwałość i łagodność (por. 1 Tm 6, 11). Będzie pragnął skromnego stylu życia, na wzór Chrystusa, który ogołocił samego siebie, aby nas ubóstwem swoim ubogacić (por. 2 Kor 8, 9). Będzie on też troszczył się


o krzewienie między eparchiami rzeczywistej solidarności w należytym zarządzaniu personelem 


i mieniem kościelnym. Należy to do jego obowiązków


35


. Naśladując Jezusa, przemierzającego 


wszystkie miasta i wioski, by pełnić swoją misję


(por. Mt 9, 35), patriarcha będzie gorliwie dokonywał wizytacji duszpasterskich w swoich eparchiach


36


. Będzie to czynił nie tylko, żeby wypeł-


niać swoje prawo i obowiązek czuwania, ale tak-


że, aby konkretnie świadczyć o swojej braterskiej 


i ojcowskiej miłości wobec biskupów, kapłanów i 


34


 Por.  Kodeks Kanonów Kościołów Wschodnich, kanony 76, 


§ 1 i 2; 92, § 1 i 2.


35


 Por. tamże, kanon 97.


36


 Por. tamże, kanon 83, § 1.43


wiernych świeckich, zwłaszcza wobec ludzi biednych, chorych i marginalizowanych, a także wobec tych, którzy cierpią duchowo.


Biskupi


41. Na mocy swoich święceń Biskup jest ustanowiony równocześnie członkiem Kolegium biskupiego i Pasterzem wspólnoty lokalnej poprzez 


swą posługę nauczania, uświęcania i rządzenia. 


Wraz z Patriarchami, Biskupi są widzialnymi znakami jedności w różnorodności Kościoła pojmowanego jako Ciało, którego Głową jest Chrystus 


(por. Ef 4, 12-15). Są oni pierwszymi darmo wybranymi i posłanymi do wszystkich narodów, aby 


pozyskiwać uczniów, aby ich uczyć zachowywania 


wszystkiego, co nakazał Zmartwychwstały (por. 


Mt 28, 19-20)


37


. Jest więc istotne, aby słuchali oni 


i zachowywali w swoim sercu słowo Boże. Mają je 


odważnie głosić i energicznie bronić integralności 


i jedności wiary w trudnych sytuacjach, których 


niestety na Bliskim Wschodzie nie brakuje.


42.  Ważne jest dla promowania  życia komunii i diakonii, aby Biskupi nieustannie pracowali nad swoją osobistą odnową. Ta czujność serca domaga się „w pierwszym rzędzie  życia modlitwy, o ary i słuchania innych, następnie przykładnego  życia apostoła i pasterza, w prostocie, 


ubóstwie i pokorze, a wreszcie nieustannej troski 


37


 Por. JAN PAWEŁ II, Posynodalna adhort. apost. Pastores 


gregis (16 października 2003), 26: AAS 96 (2004), 859-860.44


o obronę prawdy, sprawiedliwość, dobre obyczaje 


i o sprawę ubogich

 [1] 

Powrót

Nasza świątynia

Wirtualny spacer po świątyni

Zapraszamy do wirtualnego spaceru po naszej świątyni

KLIKNIJ

 

Telefony kontaktowe

Ksiądz dyżurny - 609 384 320 

Ksiądz kapelan  - 790 554 308 

Pan Organista - 728 858 878 

Pan Kościelny - 500 757 567

Poradnia rodzinna

Poradnia rodzinna, znajdująca się w budynku dawnej wikarówki jest czynna w każdą III niedzielę miesiąca od g. 16.00. Prosimy jednak, by wcześniej umówić się na spotkanie (duża liczba chętnych) z P. M. Ryszkowską - tel. 17 2763 538 lub

z P. E. Salamon - Krypel - tel. 735 773 157

Święta

Wtorek, II Tydzień Adwentu
Rok C, I
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Damazego I, papieża

Blok reklamowy