Wyszukiwanie

Polecamy strony

Licznik

Liczba wyświetleń:
10495521

Statystyki

stat4u

„Dzieci wcześnie urodzone lub poronione mają takie samo prawo do pogrzebu, jak każdy z nas. Przepisy Kościoła katolickiego nie tylko na to pozwalają, ale wręcz do tego zachęcają” – mówi w rozmowie z KAI kanonista ks. Aleksander Sobczak, wiceoficjał Trybunału Metropolitalnego w Gnieźnie. 15 października obchodzony jest Dzień Dziecka Utraconego.


KAI: Przepisy dotyczące pochówku dzieci poronionych lub martwo urodzonych są wciąż mało znane. Jak wyglądają kościelne regulacje prawne w tej kwestii?


Ks. A. Sobczak: Jednym z przejawów szacunku do każdego człowieka, nawet tego najmniejszego, jest sposób traktowania przez prawo kościelne dzieci, które zostały poronione. Kodeks Prawa Kanonicznego w kanonie 871 stwierdza, że: „płody poronione, jeśli żyją, należy, jeśli to możliwe, chrzcić”. Na pierwszym miejscu należy zauważyć, że prawo kościelne nie robi różnicy pomiędzy poronieniami samoistnymi, a poronieniami sprowokowanymi. Tak więc, jeśli poronienie następuje w konsekwencji zażycia jakichś środków poronnych lub zewnętrznej interwencji np. ginekologa, sposób postępowania jest taki sam, jak w przypadku poronienia samoistnego.


Kolejna obserwacja dotyczy zastrzeżenia: jeśli żyją. Uwagę tę należy interpretować w sensie bardzo szerokim, tzn. dopóki nie mamy pewności śmierci dziecka, należy je chrzcić. Jeśli nie mamy pewności, czy dziecko żyje, czy też nie, wówczas można użyć tzw. formuły chrztu warunkowego, tzn. słów: „NN Jeśli żyjesz, ja Ciebie chrzczę w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego”. Polewa się przy tym dziecko wodą. W normalnych warunkach polewa się główkę dziecka, ale nie jest to absolutnie konieczne jeśli chodzi o ważność tego sakramentu. Aby chrzest był ważny wystarczy polać jakąkolwiek część ciała dziecka. Każda osoba, czy to matka takiego dziecka, czy też osoba postronna, powinny w sumieniu zadbać o to, co jest najwyższym prawem w Kościele katolickim, a jest nim zbawienie dusz. Z tego powodu należałoby skierować apel do wszystkich osób, które kiedykolwiek znajdą się w takiej sytuacji: chrzcijcie Wasze dzieci! Co do pogrzebu dzieci wcześnie urodzonych lub poronionych, nie ma tu żadnej różnicy w stosunku do pogrzebu małych dzieci.


KAI: Jakie dokumenty muszą posiadać rodzice?


– Dnia 26 maja 2011 r. została uchwalona Ustawa o zmianie Ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych (Dz.U.2011, nr 144, poz. 853). Zmiana weszła w życie dnia 14 października 2011 r. Dotyczy ona karty zgonu w przypadku dziecka martwo urodzonego. Do tej nowelizacji Ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych z 1959 r. było nieraz sporo konfliktów i wątpliwości prawnych. Zgodnie z nowelizacją w przypadku pogrzebu dziecka martwo urodzonego, którego szczątki nie zostały spopielone, na wniosek osób uprawnionych do ich pochowania, sporządza się kartę zgonu. W normalnych warunkach, gdy została sporządzona karta zgonu, powinna ona zostać zarejestrowana w Urzędzie Stanu Cywilnego miejsca zgonu. Urząd Stanu Cywilnego dokonuje odpowiedniej adnotacji na tej karcie. Ustawa z dnia 26 maja 2011 r. o zmianie Ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych z 1959 r. wyjaśnia tę wątpliwość. Zgodnie z tą nowelizacją, art. 11 Ustawy z 1959 r. został uzupełniony o ustęp 5a, który stwierdza, że w przypadku dziecka martwo urodzonego, bez względu na czas trwania ciąży, dla którego na wniosek osoby uprawnionej do pochowania, sporządzono kartę zgonu, nie jest wymagana adnotacja urzędu stanu cywilnego o zarejestrowaniu zgonu.


KAI: Kto, poza rodzicami ma prawo do pochowania dzieci martwo urodzonych?


– Zwłoki dzieci martwo urodzonych są chowane przez osoby uprawnione, o których mowa w art. 10, ust. 1 Ustawy z 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych. Tak więc zgodnie z tą Ustawą, prawo pochowania zwłok dzieci martwo urodzonych ma najbliższa pozostała rodzina, a mianowicie krewni wstępni oraz krewni boczni do 4 stopnia pokrewieństwa. Gdyby te osoby nie chciały lub nie mogły przeprowadzić odpowiedniego pochówku, to prawo pochowania zwłok przysługuje również osobom, które do tego dobrowolnie się zobowiążą.


Powstaje pytanie, czy najbliżsi krewni, np. rodzice tego dziecka, jego dziadkowie, czy rodzeństwo, mogą sprzeciwić się przeprowadzeniu pochówku przez osoby obce, jeśli same nie chcą tego uczynić? Odpowiedź brzmi: nie! Żadne przepisy obowiązującego prawa cywilnego nie wskazują na taką możliwość. Jeśli osoba uprawniona do przeprowadzenia pochówku rezygnuje ze swego prawa, nie ma możliwości uniemożliwienia dokonania tego przez inne osoby. Tak więc każda osoba, która do tego się zobowiąże, ma taką możliwość i prawo. W konsekwencji np. dyrekcja szpitala nie może odmówić wydania zwłok dzieci martwo urodzonych osobie, która zobowiąże się do ich pochowania, nawet gdyby nie zachodziło żadne pokrewieństwo. Nie może również żądać jakiejkolwiek zgody na przeprowadzenie takiego pogrzebu od krewnych martwego dziecka. Musi jednak wcześniej upewnić się, że osoby uprawnione do pochówku w pierwszej kolejności rezygnują z tego.


KAI: Jak prawo kanoniczne reguluje kwestię pogrzebu dzieci utraconych? Czy rodzina dziecka poronionego może prosić księdza o tzw. „pełny pogrzeb”?


– Prawo kanoniczne rozróżnia pogrzeb dziecka, które zostało ochrzczone i dziecka nieochrzczonego. Te same normy odnoszą się zarówno do dziecka urodzonego w sposób naturalny, jak i do dzieci przedwcześnie urodzonych lub płodów poronionych.


Pogrzeb dzieci ochrzczonych, które doszły do używania rozumu, czyli po ukończeniu siódmego roku życia i przystępowały do sakramentu pokuty, odprawia się tak, jak pogrzeb dorosłych. Do siódmego roku życia używa się natomiast modlitw przewidzianych dla małych dzieci. Odpowiednie modlitwy i teksty liturgiczne zawarte są zarówno w obrzędach pogrzebowych, jak i w mszale. Mszał przewiduje tutaj również odprawienie Mszy św. Nie jest to w sensie ścisłym Msza św. pogrzebowa, ale Msza św. w czasie pogrzebu. Nie modlimy się bowiem o wybaczenie win zmarłego, gdyż małe dziecko nie może popełnić żadnego grzechu. Modlitwy mają charakter dziękczynny za życie i świętość dziecka. Małe dziecko, nie mogąc popełnić żadnego grzechu i poprzez chrzest święty obmyte ze zmazy grzechu pierworodnego, jest autentycznym świętym – niekanonizowanym, ale świętym.


Modlimy się również w intencji rodziców pogrążonych w smutku po stracie swego dziecka. Oczywiście obrzędy pogrzebowe przewidują „pełny” pogrzeb takiego dziecka, a więc oprócz Mszy św. także uczestnictwo kapłana i odpowiednie obrzędy pogrzebowe na cmentarzu.


Pogrzeb dziecka nieochrzczonego rodziców, którzy mieli zamiar je ochrzcić, stanowi pewnego rodzaju rozszerzenie norm Kościoła katolickiego odnośnie chrztu katechumenów, czyli osób, które przygotowywały się do przyjęcia chrztu, a jednak z jakiegoś powodu nie zdążyły go przyjąć. Wola rodziców, szczególnie jeśli sami są ochrzczeni, zastępuje tutaj wolę dziecka. Kodeks Prawa Kanonicznego w kanonie 1183 § 2 podaje, że ordynariusz miejsca może zezwolić na pogrzeb kościelny dzieci, których rodzice mieli zamiar je ochrzcić, a jednak zmarły przed chrztem. Jest to norma ogólna dla całego Kościoła.


W Polsce natomiast Konferencja Episkopatu Polski pozwoliła na katolicki pogrzeb dzieci, które zmarły przed chrztem, jeżeli rodzice pragnęli je ochrzcić. Tak więc w przypadku śmierci dziecka nieochrzczonego, w Polsce nie ma konieczności udawanie się z prośbą do biskupa o pozwolenie na taki pogrzeb. Ogólnego pozwolenia udzieliła bowiem Konferencja Episkopatu Polski.


KAI: Czy w tym ostatnim przypadku, pochówku dziecka nieochrzczonego, obrzędy pogrzebowe różnią się od opisanych wyżej?


– Odnośnie do przebiegu samego pogrzebu dziecka nieochrzczonego, obrzędy pogrzebowe praktycznie nie robią żadnej różnicy w porównaniu do dziecka ochrzczonego. Dopuszczają również możliwość sprawowania Mszy św. w czasie pogrzebu. Odpowiednie teksty liturgiczne i modlitwy znajdują się zarówno w Mszale jak i obrzędach pogrzebowych. Są one dostosowane zarówno do sytuacji, jak i uwzględniają specyficzny charakter pogrzebu małego dziecka.


Śmierć małego dziecka jest sprawą wyjątkową i bardzo traumatyczną dla najbliższych. Kapłani ze swej strony, poprzez sposób odprawienia pogrzebu takiego dziecka, również wcześniej urodzonego lub płodów poronionych – ochrzczonych lub nie – powinni z jednej strony ukazywać naukę Kościoła o szacunku dla każdego poczętego życia a z drugiej strony mieć na uwadze ból i cierpienie rodziców. Rodzi się więc tutaj postulat, aby w przypadku pogrzebu małych dzieci lub płodów poronionych nie iść na skróty, ale sprawować pełne obrzędy. Przepisy Kościoła nie tylko na to pozwalają, ale wręcz do tego zachęcają.


KAI: Czy powinniśmy się modlić za dzieci utracone i martwo urodzone, które nie zdążyły przyjąć chrztu świętego?


– W pewnym okresie historii Kościoła bardzo mocno akcentowano zasadę, że bez chrztu nie ma zbawienia. Ale były również poglądy teologiczne zaprzeczające tej tezie. Również sam Kościół w swojej praktyce odstępował od tej zasady, np. nie mamy żadnego świadectwa, że Apostołowie zostali ochrzczeni, a przecież nikt z nas nie ma wątpliwości, że są zbawieni. Inny przykład – w Litanii do Wszystkich Świętych mamy sporo imion świętych ze Starego Testamentu, którzy przecież nigdy nie zostali ochrzczeni. Tak więc praktyka Kościoła wskazywała również na to, że osoby, które nie przyjęły chrztu mogą być zbawione. Kościół mocno zaakcentował tę naukę w trakcie Soboru Watykańskiego II.


Sobór ten przypomina, że Chrystus oddał swoje życie za zbawienie całej ludzkości. Tak więc cała ludzkość, zarówno ci przed Chrystusem, jak i po nim, może uczestniczyć w jego śmierci i zmartwychwstaniu. Wszyscy, którzy żyją sprawiedliwie na tym świecie i bez własnej winy nie poznali lub nie przyjęli Chrystusa, mogą być zbawieni. Tak więc zbawienie nie jest jedynie zarezerwowane dla katolików czy chrześcijan. W świetle tej nauki należy spojrzeć na śmierć małych dzieci, które umarły bez chrztu świętego. Dzieci te, oprócz zmazy grzechu pierworodnego nie popełniły żadnego grzechu. Ale dzieci te zostały odkupione przez Chrystusa na krzyżu. Tak więc na pewno dzieci te są zbawione, są autentycznymi świętymi.


W historii Kościoła pojawiło się w pewnym momencie pojęcie „limbus puerorum”, jak gdyby „przedsionek nieba”. Z jednej strony uważano, że na pewno dzieci te nie zostały potępione, ale z drugiej strony nie chciano dopuścić możliwości ich pełnego zbawienia, bo przecież był grzech pierworodny. „Limbus” byłoby więc pewnego rodzaju niebem dla takich dzieci. Można powiedzieć prosto, że był to przedsionek nieba. Niby niebo, ale takie niepełne. Jest prawdą, że w pewnym okresie historii Kościoła była to także oficjalna jego nauka. Należy jednak pamiętać, że była to tylko pewna konstrukcja myślowa wynikająca z nieznajomości do końca, na czym polega zbawienie dokonane przez Chrystusa na krzyżu. Nauka ta została całkowicie porzucona przez Kościół od Soboru Watykańskiego II. Po Soborze nikt już właściwie nie podnosi tej sprawy. Sobór przypomniał naukę Kościoła na temat powszechności zbawienia. Konsekwencje tej nauki są oczywiste, także w przypadku małych dzieci, które zmarły bez chrztu.


Jeśli chodzi o modlitwę za małe dzieci, musimy uświadomić sobie najpierw, jaki jest sens modlitw w czasie pogrzebu osoby dorosłej. Modlimy się o wybaczenie grzechów, które dana osoba popełniła w czasie życia na ziemi z ludzkiej ułomności i o wieczne zbawienie dla tej osoby. Czy małe dzieci popełniły kiedykolwiek, jakikolwiek grzech? Oczywiście, że nie! Tak więc wydźwięk naszych modlitw w przypadku małych dzieci jest zupełnie inny. Modlimy się nie o zbawienie tych dzieci, bo one już są zbawione, są małymi świętymi, ale w naszych modlitwach dziękujemy Panu Bogu za ich zbawienie i prosimy o łaski i siły dla najbliższych zmarłego dziecka, szczególnie dla rodziców. Tak więc jest pewnym niezrozumieniem nauki Kościoła o zbawieniu, jeśli np. „zamawiamy” Mszę św. o zbawienie zmarłego dziecka, tak jak to robimy wobec dorosłych. Nie zamawia się wówczas Mszy św. o zbawienie dziecka, ale można zamawiać Mszę św. dziękczynną za zbawienie tego dziecka i w intencji rodziców.


***


Ks. Aleksander Sobczak jest kapłanem archidiecezji gnieźnieńskiej, doktorem prawa kanonicznego i wiceoficjałem Trybunału Metropolitalnego w Gnieźnie.

 [1] 

Powrót

Nasza świątynia

Wirtualny spacer po świątyni

Zapraszamy do wirtualnego spaceru po naszej świątyni

KLIKNIJ

 

Telefony kontaktowe

Ksiądz dyżurny - 609 384 320 

Ksiądz kapelan  - 790 554 308 

Pan Organista - 728 858 878 

Pan Kościelny - 500 757 567

Poradnia rodzinna

Poradnia rodzinna, znajdująca się w budynku dawnej wikarówki jest czynna w każdą III niedzielę miesiąca od g. 16.00. Prosimy jednak, by wcześniej umówić się na spotkanie (duża liczba chętnych) z P. M. Ryszkowską - tel. 17 2763 538 lub

z P. E. Salamon - Krypel - tel. 735 773 157

Święta

Wtorek, II Tydzień Adwentu
Rok C, I
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Damazego I, papieża

Blok reklamowy